czerowne wino, czerwone myśli 2011-01-30 22:39:10
złość i melancholia.
DLACZEGO jestem zła na człowieka, który NA RAZIE mojego życia jeszcze nie dotyczy?
DLACZEGO mimo tego, ze wszystko idzie w dobrym kierunku ja mam jak zwykle mnóstwo wątpliwości?!
Grupy na fejsbuku są przekleństwem:
jestem smutny. puszczam smutną piosenkę. cieszę się, bo jestem jeszcze bardziej smutny.
Dość luźna interpretacja stanu ducha człowieka smutnego.
Chyba, że moją przypadłością jest złość idąca w parze ze smutkiem. BO za każdym razem kiedy jestem smutna jestem też zła na siebie i na to, co spowodowało ten smutek.
Co mnie rozzłościło? W., czy raczej to co robi mojej matce? A może ona sama, bo robi coś co przeczy wszelkim prawom logiki. I przeczy sama sobie?
Najbardziej chyba to, że zupełnie go nie znam. Nie pojęcia, czego mogę się po nim spodziewać, co podsuwa mi co chwilę nowe możliwości rozwiązania tej dziwnej sytuacji.
Cieszę się, że nie jestem nią. Cieszę się, że nie jestem NIM.
Bad mood? I blame period.
skomentuj (1)